Home > Uncategorized > Ramię w Ramię

Ramię w Ramię

I znowu, jak to się czasami zdarza w autobusach, gdy zajmujesz ostatnie wolne miejsce a na następnym przystanku wszyscy oprócz twojego sąsiada wysiadają pozostawiając was siedzących razem w pustym autobusie, wczoraj w samolocie, przydarzyła mi się podobna historia. Wsiadam jako pierwszy do pierdzikółka z Warszawy do Rzeszowa. Zaraz za mną wsiada ogromny Ukrainiec. Okazuje się, ze obaj siedzimy w rzędzie piątym, siedzenia A i B. Po pięciu minutach, samolot, nie zapełniając się, odlatuje. Wszędzie są wolne miejsca. W ogóle, rzędy przed nami, za nami i obok nas są zupełnie puste. A my? On myśli „no nie przesiądę się. Pomyśli sobie Polaczek, ze mi niewygodnie, grubasowi, z nim siedzieć.” Ja podobnie „nie będę się przesiadał bo pomyśli, ze Ukraińców nie lubię i naśle na mnie zbirów.” No i siedzimy, ramie w ramie, prawie zlani w jedność, raczki grzecznie złożone między nogami, pogrążeni w swoich myślach w pustym samolocie. Jak dwie kury na grzędzie w zimnym kurniku. On wlewa się na moje siedzenie, a ja prawie zwisając prawym półdupkiem nad przejściem, klnę pod nosem na linie lotnicze.

Advertisement
Categories: Uncategorized
  1. Little Magpie
    February 11, 2010 at 12:39 pm | #1

    Ja bym sie przesiadla zaraz po zamknieciu drzwi samolotu. Rozwalila bym sie na dwoch siedzeniach, otulila kocykiem, zamknela oczy i oddalila w objecia Morfeusza. Ty i Kapuscinski- macie jakies kompleksy panowie!

  1. No trackbacks yet.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Connecting to %s

Follow

Get every new post delivered to your Inbox.